Trudni ludzie

klotnia-rodzinie-nemo.gifW pewnym momencie rozmowy dochodzisz do wniosku, że nie wytłumaczysz debilowi, że jest debilem, bo i tak nie zrozumie. A każdy twój kolejny argument zostanie uznany za atak i obalony przez wyrażone podniesionym/obrażonym/zagniewanym tonem zarazem wszystko i nic znaczące „mylisz się”. Albo też zostanie pominięty milczeniem, które niepotrzebnie sprowokuje kolejne myśli u obu stron.

Czytaj dalej