Money, money, money…

cashbox-1642989_1920O pieniądzach trzeba umieć mówić.

Z klasą.

I z pokorą.

Tak, żeby nikt nie poczuł się gorszy.

Mamy teraz wysyp nowobogackich, którzy dorwali w swoje szpony nieco większą gotówkę. Bardzo łatwo ich rozpoznać: są jak studenci prawa pierwszego roku – sami ci o tym powiedzą. W taki czy inny sposób. Potrafią rzucić z pogardą pieniędzmi, płacąc za usługę. Potrafią opowiadać godzinami, ile tysięcy złotych mają właśnie na sobie, sugerując rozmówcy, że przecież to żadne pieniądze, bo tyle zarabia się w godzinę („Jak to, ty tyle nie zarabiasz? Haha! No chyba żartujesz?! To jak ty żyjesz w ogóle? Ja bym tak nie mogła…”). Uwielbiają obnosić się z tym, co mają. Czasami pod pozorami hojności, a czasami pokazując innym, że zdecydowanie nie szczędzą na własne uciechy. Zawsze na pokaz, nigdy w ukryciu. Bo w tajemnicy się nie liczy. Nie będzie podziwu i uwielbienia. Patrz i zazdrość mi, nigdy tak nie będziesz miał.

Błąd.

Takie zachowanie cechuje ludzi bardzo małych. Niestety, jest ich coraz więcej. Próbują zaimponować sobie nawzajem, przekrzykując się kto ma więcej, chociaż tak naprawdę nikogo to nie obchodzi. A pośród tych żałosnych krzyków siedzą cicho ludzie, którzy na co dzień obracają milionami i nigdy nie dali nikomu odczuć, że czują się lepsi z tego powodu. Robią swoje, znają swoją wartość. Dlatego nie muszą nikomu niczego udowadniać. Jak pomagają, to tak, aby inni nie widzieli. Dobro przecież powraca. Jeśli ubierają się drogo, to tak, aby nie razić wielkimi metkami, bo to jest po prostu słabe. Zdają sobie sprawę, że pieniądze to rzecz nabyta. Raz są, raz ich nie ma. Dlatego trzeba je szanować, tak samo jak ludzi, którzy ich nie mają – bo jeden błąd może postawić ich w tej samej sytuacji. Tu nie działa hasło „mnie to nigdy nie spotka”, bo los bywa przewrotny.

Potrzeba jednak nieco mądrości i dojrzałości, a przede wszystkim pokory, aby to dostrzec i dobre cechy wcielić w życie.

Ale klasy nie da się kupić. Albo się ją ma, albo nie.

Życzę Wam (i sobie) samych ludzi z klasą na drodze życia. To zaszczyt obracać się w takim towarzystwie.

2 myśli na temat “Money, money, money…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *