Jak ślicznie, lekko tańczysz pan!

tango-pixabay_comTo fascynujące, jak taniec bywa niebezpieczny…

bo wiele może powiedzieć o człowieku.

Może obnażyć jego charakter.

Pokaże partnerowi nasz aktualny nastrój i nastawienie do niego.

Sprawdzi poziom umiejętności interpersonalnych.

Nie musisz być mistrzem zapamiętywania kroków, nie musisz też znać skomplikowanych figur. Ale to, jak prowadzisz, w jaki sposób trzymasz partnerkę, jakie wykonujesz gesty, powie o tobie może nie wszystko, ale bardzo wiele. W tańcu jak w życiu – trzeba się zgrać. Szarpanina na prawo i lewo żadnej ze stron nie przyniesie przyjemności.

Trzeba zsynchronizować ruchy, gesty, oddechy… i można swobodnie popłynąć.

Za pomocą tańca możesz przekazać bardzo wiele emocji – smutek, złość, radość, pożądanie. Taniec może być zwyczajny, ale i zmysłowy, gdzie każde spojrzenie będzie miało znaczenie. Ważne, żeby się dogadać i iść razem w tym samym kierunku.

lasershow-pixabay_comMyślę, że wiele kobiet podzieli mój pogląd, że dobrze jest, gdy mężczyzna prowadzi pewnie, konkretnie, ale przy tym z właściwą dozą wyczucia zarówno sytuacji, jak i emocji partnerki, która powinna mieć możliwość wesprzeć się na silnym ramieniu, jeśli tego potrzebuje, albo należy zapewnić jej odrobinę dystansu, gdy wyrazi taką chęć. Czyż nie fajnie byłoby, gdyby w opisany wyżej sposób partner szedł z nami przez życie? Drogie panie, zaproście na parkiet mężczyznę i sprawdźcie, jak prowadzi. Czy szarpie, czy musicie za nim gonić, maskować nieudolne kroki? I czy właśnie tak chcecie, aby wyglądała wasza relacja – bo prędzej czy później prawdopodobnie tak to będzie się prezentować.

Podobno prawdziwego faceta poznać, jak tańczy tango. Nie, nie każcie mu się na siłę uczyć kroków tanga. Czasem wystarczy zwykły „przytulaniec”. To przecież widać. To czuć, ile serca ktoś wkłada w skromne kołysanie się, nawet jeśli nie do końca potrafi policzyć takty. A partnera, który nam nie odpowiada, dobrze zmienić póki relacja nie stanie się bliższa.

Tańczmy więc!

.

[tytuł – cytat z utworu A. Mickiewicza]

3 myśli na temat “Jak ślicznie, lekko tańczysz pan!

  • 1 kwietnia 2015 at 12:07
    Permalink

    Niestety zawsze miałam problem z zapamiętywaniem kroków; bardzo mnie to irytowało aż w końcu przestałam chodzić na zajęcia :(
    Mówi się właśnie, że kobieta może nawet nie umieć tańczyć … ale jak partner jest dobry to pięknie taniec poprowadzi – fajnie gdyby było tak w życiu ;))

    Reply
    • 7 kwietnia 2015 at 20:36
      Permalink

      W życiu też tak bywa, trzeba tylko trafić na odpowiednią osobę :)
      Potwierdzam, że z dobrym tancerzem wystarczy znać krok podstawowy danego tańca i można popłynąć z muzyką ;)

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *