Po co komu ślub?

Minęły już czasy, kiedy ślub dawał kobiecie pozycję, zapobiegał skandalom przy nagłej ciąży czy wreszcie zezwalał oficjalnie na doznawanie uniesień miłosnych w ramionach drugiej połówki. Nie pielęgnuje się też raczej zwyczaju obrzydliwych zabaw oczepinowych z podtekstem jednoznacznie seksualnym, podczas których pijani wujkowie ślinią się na widok ucieszonych nie wiadomo czym młodych par wykonujących pełne domysłów i budzące zmysły zadania. Teraz młodzież uświadamiana jest przez Internet. A kiedyś to, co wstyd było powiedzieć przy stole, pokazywało się w taki właśnie sposób. Po alkoholu oczywiście. Czytaj dalej